maj 16 2005

dzien jak co dzien


Komentarze: 0

cogladajac Na Wspolnej pila coca - cole ,,, to moglby byc bezndzijeny poczatek mojej ksiazki. kiedys cos zaczelam ale nie skonczylam takei moje wypociny (wtajemniczeni mieli okazje przeczytac do tego trzeba weny (zdradliwa)

 

dzis bylam na spacerze z kolegami mymi. nie wiem czy najlepszymi ale roznymi z rowniejszych. umieja sluchac mowic a na dodatek widza (jeden mniej drugo bardziej ale chyba tos ie liczy)

 

czasem nei dostzregamy tego co jest tuz obok. (dygresja do Was Wsystkich moi mili)

 

dzwonila Ola co sciela wlosy sobie sama <wow>

 

kapnelam sie

powinnam zaczac Wos

nie Chcem Ale Muszem

jak Walesa moze tez wloze palec w to gowno

 

nie mysle juz powoli o maturze mysle o wakacjach

o piwie

sloncu

i zielonej trawie

czasem o kajakach i lodce

od jutra na osiedlu rozdaja cebule. ja nie wiem kolejnyc chwyt markeitingowy. moze bedzie ja mozna od podatku odliczyc. to ktos ja chce?

bo Fantazja Bo fantazja bo fantazja jest od tego aby bawic sie aby bawic sie aby bawic sie na calego

to szkielko wszystko potrafi na kazde pytanie odpowie. wystarczy wzaic je do reki i wszystko bedzie rozowe wystarczy wziac je do reki rozsypac ziarnko fantazji i juz za chwile mozna doleciec az do gwiazdy.

mama mnie wysmiala ze tego slucham

a za oknem slysze Blokersow, oni maja dobrze cale zycie sie obijaja i beda kopac w ziemi. a ja tyram i tez bede kopac. nie to nie sa koparki

 

ps jesli 2 razy ta sama notka chcoiaz w troche innej wersji si epjawi to wybaczcie bo dzis cos pokombinowalam :) a moze przekombinowalam z tym blogiem no nic NIE PUSZCZAJCIE SIE!! pa

martyna86 : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz